Tajemniczy ogród

Frances Hodgson-Burnett

Czas: 110 min 1 Duża Scena Karmelicka 6

Kupuj bilet on-line
Najbliższy spektakl: 26.04.2017 11:00
Adaptacja Diana Morgan
Tłumaczenie Krystyna Podleska /libretto/ i Rafał Dziwisz /teksty piosenek/
Reżyseria Janusz Szydłowski
Scenografia Elżbieta Krywsza
Muzyka Steven Markwick
Aranżacja muzyczna Janusz Butrym
Choreografia Jacek Tomasik
Asystent reżysera Przemysław Branny
Inspicjent / sufler Sylwia Domin i Monika Handzlik

Tajemniczy ogród (The Secret Garden)

 

Musical na podstawie jednej z najsłynniejszych powieści dziecięcych. Trzecia adaptacja „Tajemniczego ogrodu” na deskach Bagateli, przygotowana z okazji 80-lecia istnienia teatru, od 17 lat nie schodzi z afisza.

Osierocona Mary zostaje oddana pod opiekę wuja-samotnika, mieszkającego w ponurym zamku. Posiadłość kryje w sobie wiele gorzkich tajemnic, ale niepowstrzymana siła rodzącej się przyjaźni pozwoli odczarować los i przywrócić do życia nie tylko zapomniany ogród, lecz także domowników.

Janusz Szydłowski wyznaje, że reżyserując „Tajemniczy ogród”, zrealizował swoje wieloletnie marzenie. Wielki atut przedstawienia to niezwykle utalentowane dzieci występujące w głównych rolach – partnerują im dorośli zawodowi aktorzy. Rola pokojówki Marty stała się dla świeżo upieczonej absolwentki PWST Magdy Walach przepustką do artystycznej kariery.

Prapremiera w londyńskim King's Head Theatre w 1987 spotkała się z entuzjastycznymi recenzjami i żywiołowym przyjęciem u publiczności. Podobnie nasz spektakl, wyróżniony Złotymi Maskami dla najlepszej i najlepiej wyreżyserowanej inscenizacji 1999 oraz nominowany w tych samych kategoriach do nagrody Kapituły Teatralnej Ludwiki 1999.

 

Premiera: 27 listopada 1999, Duża Scena

Frances Hodgson-Burnett urodziła się jako Frances Eliza Hodgson w 1849 w Manchesterze. Autorka około 40 romansów i powieści dla dzieci; najgłośniejsze tytuły w jej dorobku to „Tajemniczy ogród” („The Secret Garden”, powieść młodzieńcza wydana w 1909), „Mały lord Fauntleroy” („Little Lord Fauntleroy” 1885) i sztuka „Mała księżniczka” („A Little Princess” 1905). Wydała także wspomnienia z wczesnej młodości „The One, That I Knew Best of All” („Ten, którego znałam najlepiej”) w 1893. Jej dzieła były wielokrotnie adaptowane dla teatru, kina i telewizji.

Dorastała w Knoxville w Tennessee, a w 1873 w Waszyngtonie poślubiła dra L.M. Burnetta. Mieli dwoje dzieci, z których syn Lionel zmarł na grypę jako nastolatek. Wywołując jeden z większych skandali swoich czasów, rozwiodła się w 1898; będąc osobą słynną, była często krytykowana w prasie z powodu pracy, życia z dala od męża i sposobu wychowania potomstwa. W 1900 wyszła ponownie za mąż za Stephena Townsenda, ale małżeństwo przetrwało tylko dwa lata. W 1905 przyjęła obywatelstwo amerykańskie. Zmarła na zawał serca w 1924 w Plandome na Long Island.

W 1936 w Conservatory Garden w Central Parku dla upamiętnienia pisarki wzniesiono pomnik. Rzeźba Bessie Potter Vonnoh przedstawia Mary i Dickona z „Tajemniczego ogrodu”.

 

Diana Morgan (Mary Diana Morgan) urodziła się w 1908 w Cardiff. Walijska dramaturg i scenarzystka, aktorka i autorka audycji radiowych, związana zawodowo głównie z londyńską wytwórnią Ealing Film Studios.

Do zawodu aktorskiego przygotowywała się w Central School of Speech and Drama przy Royal Albert Hall (obecnie na Uniwersytecie Londyńskim). Karierę sceniczną rozpoczynała na samym dole aktorskiej hierarchii jako dziewczyna z rewii i chórzystka. Debiutowała we własnej sztuce „Cindelectra” w Arts Theatre w Londynie. W 1931 wystąpiła na West Endzie u Noela Cowarda w „Cavalcade” w Drury Lane Theatre. W tym samym roku jej komedię „Bats in the Belfry” w Ambassadors Theatre grano 178 razy.

8 września 1934 wyszła za mąż za kolegę-scenarzystę Roberta MacDermota Barboura, który w 1948 został szefem BBC Drama. Mieli syna Richarda Morgana Derry’ego MacDermota Barboura.

Po ślubie państwo MacDermot zaczęli pisać na zasadzie partnerstwa dla londyńskich teatrów, a wkrótce ich finezja i dowcip zaczęły zyskiwać uznanie. W 1938 stworzyli scenariusz dla wielkiej rewii „Black and Blue” wystawianej na Hipodromie Londyńskim. Widowisko przeniesiono następnie na scenę. Wspólnie stworzyli przedstawienia „Lets Face It!” (1939) i „Swinging The Gate” (1940), jak również wiele rewii dla West Endu i okolicznych teatrów klubowych.

Od 1940 Morgan napisała kilka sztuk, w tym „House in the Square” (1940) i „Rain before Seven” (1949). Podczas tej dekady wniosła znaczący wkład do wielu scenariuszy Ealingu, z której to pracy jest najbardziej znana, m.in. do „Went the Day Well?” (1942) i dodatkowe dialogi do „A Run for Your Money” (1949). W 1960 stworzyła scenariusz do „Hand in Hand” Philipa Leacocka, filmu o przyjaźni katolickiego i żydowskiego dziecka, który zdobył wiele międzynarodowych nagród.

Jest autorką w sumie 17 sztuk, pracowała także dla radia i telewizji oraz wydała dwie powieści. Ma na koncie wiele adaptacji znanej literatury dla telewizji i teatru, najgłośniejszą jest „Tajemniczy ogród”.

Jej mąż zmarł w Londynie w 1964, Morgan przeżyła go o 32 lata, umarła w 1996 w Northwood w Middlesex.

 

Steven Markwick po uzyskaniu dyplomu na wydziale anglistyki University of East Anglia studiował kompozycję w Guildhall School of Music & Drama. Skomponował „Mesmer” (1986, prestiżowa nagroda przyznawana przez Vivian Ellis), „The Secret Garden” („Tajemniczy ogród”) i „Dick Daredevil” (premiera w The Drill Hall w Londynie). W 2007 zaadaptował, również literacko, na prośbę Janusza Szydłowskiego kolejną powieść Hodgson-Burnett „Little Lord Fauntleroy” („Mały Lord”); światowa prapremiera spektaklu odbyła się w Operze Krakowskiej w 2011. Markwick pracuje jako kompozytor, reżyser i dyrektor muzyczny znanej dziecięcej sceny Polka Theatre w Londynie.

 

Krystyna Podleska (Christine Paul-Podlasky), uczennica szkoły baletowej Royal Ballet „White Lodge”, ukończyła Webber Douglas Academy of Dramatic Art w Londynie (1969). Występowała w teatrach i w filmach zarówno w Polsce, jak i w Anglii. W latach 1967-1992 grała w Teatrze POSK w Londynie; pracowała również m.in. w Polskim Teatrze Dramatycznym w Londynie, Royal Court Theatre, Richmond Theatre, Phoenix Theatre Leicester, The Almost Free Theatre i Lyric Theatre.

Na rodzimych ekranach debiutowała u Stanisława Lenartowicza w „Za rok, za dzień, za chwilę...” (1976), wystąpiła też u Krzysztofa Zanussiego w „Barwach ochronnych” (1976) i „Kontrakcie” (1980), ale najbardziej znana jest z roli narzeczonej prezesa Ochódzkiego w „Misiu” Stanisława Barei (1980).

W 1999 wróciła na stałe do Polski i zamieszkałana wsi pod Krakowem. Występowała m.in. w Teatrze Ludowym w Krakowie (1998-1999, 2002, 2005), gdzie zagrała w „Wieczorze kawalerskim” i „Moim boskim rozwodzie”. Grywa także w serialach telewizyjnych.

Przetłumaczyła na język angielski „Kopciucha” Janusza Głowackiego i „Teatr Andrzeja Wajdy” dla Cambridge University Press. „Tajemniczy ogród” to jej pierwszy przekład na język polski, kolejnym jest „Mały Lord”.

Janusz Szydłowski, aktor, reżyser, doktor sztuki teatralnej w zakresie dyscypliny artystycznej, pedagog na Wydziale Wokalno-Aktorskim PWST w Krakowie. Absolwent technikum chemicznego i niedoszły inżynier ukończył krakowską PWST w 1969. W czasie studiów był jednym z założycieli i pierwszych aktorów Teatru STU. Jest także współzałożycielem „Grupy Proscenium” przy Teatrze Rozmaitości w Krakowie. Jako aktor współpracował m.in. z Tadeuszem Chmielewskim, Kazimierzem Dejmkiem, Mikołajem Grabowskim, Kazimierzem Kutzem, Maciejem Prusem, Stanisławem Różewiczem, Janem Świderskim, Krzysztofem Jasińskim i Maciejem Wojtyszką. Pracował na scenach Warszawy, Kalisza, Poznania, Łodzi i Krakowa.

Od 1983 na emigracji; studiował język włoski, literaturę i dramat w Instituto Dante Alighieri w Bolonii, pracował też jako pedagog w Instituto Superiore di Studi Musicali „O. Vecchi – A. Tonelli” w Modenie i Carpi. W 1986 wyreżyserował „Emigrantów” w Teatro Arena del Sole w Bolonii. Podczas pobytu we Włoszech występował także w telewizji RAI, a w 1987 otrzymał włoskie obywatelstwo.

Na zaproszenie emigracyjnego Teatru Nowego w 1987 przeprowadził się do Londynu, gdzie założył teatr impresaryjny (sprowadzający widowiska teatralne z Polski) i uzyskał dyplom Royal Academy of Dramatic Art. Został też członkiem komisji artystycznej w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) i występował w Teatrze Polskim ZASP. Do 1999 prowadził i reżyserował własny kabaret Od A Do Z, z którym zjeździł Wielka Brytanię, Stany Zjednoczone, Kanadę, Szwecję i Amerykę Łacińską. Występował też kilkakrotnie w BBC i jest członkiem Brytyjskiego Stowarzyszenia Aktorów EQUITY.

Na Scenie Pod Ratuszem nowohuckiego Teatru Ludowego wyreżyserował w 1997 „Perły Kabaretu Mariana Hemara”, w których także wystąpił, a w 1998 „Wieczór kawalerski” Robina Hawdona, nominowany do Krakowskich Złotych Masek jako najlepszy spektakl roku. Farsę tę reżyserował następnie w Katowicach, Sosnowcu i Tarnowie. Realizował jeszcze m.in. „Stosunki na szczycie”, „Najstarszą profesję” i „Bez seksu, proszę”. Wespół z Janem Polewką napisał scenariusz i wyreżyserował „Andę” – pierwszy spektakl dyplomowy Wydziału Wokalno-Aktorskiego w krakowskiej PWST, muzyczno-kabaretowy wieczór oparty na utworach Andy Kitschmann. Dla Teatru Bagatela (i warszawskiego Teatru Komedia) przygotował musicalową adaptację „Tajemniczego ogrodu” (1999), również wyróżnianą. Na scenie Opery Krakowskiej wyreżyserował światową prapremierę musicalu Stevena Markwicka „Mały Lord” (2011).

W 2005 w ramach programu „Niepełnosprawny artysta”, finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego, wyreżyserował adaptację andersenowskich „Dzikich łabędzi” na krakowskiej Scenie Molière, spektakl z udziałem niewidomych i niedowidzących aktorów-amatorów.

Jest pomysłodawcą i pierwszym dyrektorem Krakowskiego Teatru Variétés.

Z szeregu jego nagród i wyróżnień teatralnych wymienić należy Złoty Ekran za rolę Janoty w spektaklu Teatru TV „Gody życia” w reż. M. Prusa (1970), Złotą Maskę za reżyserię „Tajemniczego ogrodu” w Bagateli (2001), Honorowe Wyróżnienie „Złoty Liść Retro” za reżyserię „Pereł Kabaretu Mariana Hemara” w Teatrze Rampa (2008), a przede wszystkim odznaczenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Gloria Artis” (2009) oraz medal Prezydenta Miasta Krakowa „Honoris Gratia” (2011).

Paweł Głowacki „Muchy, które nie hańbią”, „Dziennik Polski”, 2 grudnia 1999:

„W jednej z ciemności drużyna statystów zgubiła wielką poduchę. Weszli cicho, by zmienić dekoracje, jak zwykle mieli za mało czasu, musieli zdążyć przed kolejną jasnością, pewnie niefachowo, może jakoś niezbyt równo złapali za łóżko, krzywo podnieśli; dość, że niczego szczególnego nie usłyszeli. Weszli jak myszy, zeszli jak myszy, poducha zaś, jak to poducha, nie dała znaku, że zostaje. W kolejnej jasności scena dość komicznie się zaprezentowała. Oto piękny, różany ogród, a w samym środku, ni z gruszki, ni z pietruszki, jedwabna poducha z gustownymi falbanami. I co niby począć dalej? Boże święty, czy poduchowy lapsus pochopnych statystów jest do odkręcenia? Kto zmaże z kolców kleksa jedwabiu, kto wyprostuje idiotyczne falbany, kto, rany boskie – kto? Czy ogrodnik Ben (Tadeusz Wieczorek)? Co zrobi Ben? Uda, że poduchy w ogóle tutaj nie ma? Czy może wykona jakąś aktorską improwizację, co haniebną obecność poduchy wśród róż usprawiedliwi? Widownia wstrzymała oddech. Kompletnie bez sensu.

Bez sensu, bo proszę sobie tylko wyobrazić, że Wieczorek najzwyczajniej podszedł do poduchy, złapał za jedwabną falbanę, po czym najzwyczajniej ciepnął poduchą za kulisy. To wszystko. I jak po maśle. Gdy poducha znikała w kulisach, w teatrze Bagatela zawisła ta już chyba ludowa mądrość, banał przecież, a jednak wciąż tak katastrofalnie obcy ansamblom sierioznym. Że mianowicie nie o to chodzi, żeby nie robić błędów, lecz o to, żeby błąd nie hańbił. Dobrze, ale co to znaczy w teatrze?

(…) Nie ma co dużo gadać. Powszechny jest dziś w teatrach smak nienaturalności. I powszechne udawanie kogoś, kim się z natury nie jest. Z głów teatralnych dobywa się nieustający skowyt paruset rozwścieczonych grzechotników. I byle jaki lapsus hańbi dzieło z istoty sztuczne, hańbi i ośmiesza do imentu. Mucha dobija udawactwo.

Na „Tajemniczym ogrodzie” Janusza Szydłowskiego muchy, owszem, siadają, bo i czemu nie. Tyle że posiedzą – i odlatują. Pewnie dlatego, że Szydłowski jakoś nie umie udawać. Robi te swoje drobiazgi, ale bez pretensji, że jest Lupą albo Grzegorzewskim, że robi kolosy. Ma do powiedzenia tyle, ile ma, i to mu w zupełności wystarcza. Swój człowiek, ze swoim teatralnym światkiem, na swoim miejscu. Jego „Tajemniczy ogród” jest więc, czym jest, jakby na ironię – ciepłą, miękką, rozśpiewaną opowieścią właśnie o ciemnościach udawactwa i właśnie o ponownym, plaster po plastrze, odkrywaniu najzwyklejszych smaków zwyczajnej codzienności – koloru róży, ptasich kantyczek, igrania z czasem, uśmiechu. Niech tylko to wystarczy, bo nie ma sensu streszczanie fabuły. Szydłowski opowiada o temperaturze ludzkiego ciała, w naturalnym ludzkim rytmie. Nie ma tutaj żadnych cudów karkołomnych i sztucznych skoków narracji. Zwyczajnie jest, profesjonalnie – obraz wynika z obrazu, jak dwa i dwa to cztery, nuta zahacza o nutę, zdanie trąca zdanie, aktor zaś nie dość, że słucha aktora, to jeszcze kreśli postać kreską może krótką, ale całkowicie pełną. Pyszne są te panie, może najpyszniejsza Dorota Pomykała jako służąca Pani Medlock, pyszni panowie, ze wspomnianym już Wieczorkiem na czele, pyszne, pyszni, ale co mam powiedzieć o dzieciach? O małym Colinie Antoniego Marii Paradowskiego i małej Mary Joanny Stawowy? Przecież to niedorzeczne, bym teraz nakłaniał nasze bractwo aktorskie do pilnego studiowania absolutnie czystego tonu w rolach Antoniego i Joanny, niedorzeczne – więc odpuszczę.

(…) Bo to przedstawienie, do którego nic fatalnego nie jest w stanie przylepić się na amen.”

 

Magda Huzarska-Szumiec „Wstydliwy urok kiczu”, „Gazeta Krakowska”, 1 grudnia 1999:

„Początek przedszkola to trudny okres dla dziewczynek. Wtedy nie tylko odkrywają swoją kobiecość, ale także za wszelką cenę muszą ja podkreślić. Dlatego też zapinają sobie na głowie każdą znalezioną za szafą spinkę, palce zdobią wszystkim co może przypominać pierścionek z niebieskim oczkiem, a szczytem marzeń jest przytwierdzona do włosów czerwona różyczka, dokładnie taka sama, jaką ma Beatka z sąsiedniej grupy. W tym zamiłowaniu do ozdób dziewczynki będą oczywiście posuwać się naprzód, ku zgrozie rodziców, a później męża, osiągając z biegiem czasu stan, w którym sztucznego kwiatka zastąpi wyrafinowana kolia.

Spektakl Janusza Szydłowskiego oparty na „Tajemniczym ogrodzie”, został przeznaczony właśnie dla dam w wieku przejściowym, kiedy to już nie wystarcza mała różyczka, ale do marzeń o prawdziwej biżuterii jeszcze daleko. Reżyser postanowił zaspokoić ich upodobania, tworząc ze wszech miar kiczowate widowisko, które ogląda się jednak z pewną dozą przyjemności.

Największa w tym zasługa występujących w musicalu dzieci, których urokowi nie można się oprzeć. (…)”

 

Beata Zwierzchowska, „Didaskalia” nr 34, grudzień 1999:

„Plusy:

          1 Rozwiązania scenograficzne pozwalają szybko zmienić miejsce akcji (ściany komnat, mur ogrodu podwieszone na linach). We właściwym momencie, przy wygaszonym świetle, unoszą się, odsłaniając nowe miejsce akcji. Ten prosty zabieg pomaga utrzymać tempo spektaklu. Scenografia tworzy niesamowity nastrój – ponure komnaty zamku rozświetlone są blaskiem świec; ogród, mimo że mówi się o jego uśpieniu, mieni się barwami. Kostiumy, choć proste, uwypuklają charakter postaci: brązowa prosta suknia podkreśla surowość pani Medlock, nienaganny smoking wyniosłość Archibalda Cravena.

        2. Znakomite role dziecięce. Joanna Stawowy (Mary Lennox) stworzyła postać pełną wdzięku. Potrafiła pokazać przemianę rozkapryszonej panienki w czułe dziecko, potrafiące śmiać się i bawić. Młoda aktorka sprawdziła się także w trudnych partiach wokalnych. Antoni Maria Paradowski (Colin Craven) przekonująco zagrał przeistoczenie się z wydelikaconego słabeusza w chłopca pełnego energii. Wzruszającą postać stworzyła Dorota Pomykała (Pani Medlock): z pozoru surowa, pilnująca porządku i zasad, tak naprawdę skrywa miłość i przywiązanie do dzieci. W oszczędnie zagranej scenie, kiedy prosi Archibalda Cravena o przyjazd do domu, było wiele czułości. Element komizmu wnosi Piotr Różański (służący Truscott) – sztywny, pełen ukłonów, marzący o kolejnej filiżance herbaty. Lekkość i wdzięk cechowały role Magdaleny Walach (Marta Davies) i Przemysława Brannego (Dick). Galerię dobrze zagranych postaci uzupełniał stary Ben (Tadeusz Wieczorek).

        3. Piosenki zostały bardzo dobrze wykonane. Nawet gorzej radzący sobie ze stroną muzyczną roli Tadeusz Wieczorek potrafił zrobić ze śpiewu integralną część kreowanej postaci. (…)”