O aktorze

Piotr Władysław Różański urodził się w 1942 w Mikoszówce. Po ukończeniu w 1966 warszawskiej PWST pracował w Teatrze Śląskim w Katowicach (1966-7, 1968-73), Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie/Słupsku (1967-8), Teatrze Rozmaitości – dziś Bagatela – (1974-80), Teatrze Ludowym w Nowej Hucie (1980-1), a od 1981 znów w Bagateli. Ma na koncie około dziewięćdziesiąt ról teatralnych, nie licząc występów w filmie i telewizji. Za istotny debiut uważa rolę Chopina w adaptacji „Lata w Nohant” w 1968. Występował w dramatach Arystotelesa, Shakespeare’a, de Moliny, Moliera, Hugo, Gogola, Turgieniewa, Czechowa, Ibsena, Wilde’a, Wedekinda, Brešana, Jerofiejewa, Słowackiego, Krasińskiego, Wyspiańskiego, Witkacego oraz Iwaszkiewicza, w adaptacjach Dostojewskiego, Kafki, Bułhakowa, Mickiewicza, Prusa i Gombrowicza. Grał także w lżejszym repertuarze klasycznym i współczesnym, w sztukach Zabłockiego, Bogusławskiego i Fredry, adaptacjach Boya-Żeleńskiego, w angielskich komediach i farsach. Od 1999 występuje dla najmłodszej publiczności jako kamerdyner Truscott w „Tajemniczym ogrodzie” (reż. J. Szydłowski). Pracował także w Teatrze Małych Form w Londynie („Pan Tadeusz” 1998). Wziął udział w ponad trzydziestu spektaklach Teatru Telewizji, zagrał także kilkanaście ról filmowych i telewizyjnych. W 1981 otrzymał Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Sztuki, a w 1999 na XXIV Opolskich Konfrontacjach Teatralnych „Klasyka polska” nagrodzono jego interpretację postaci Leona w adaptacji „Kosmosu” (reż. W. Śmigasiewicz).

Kariera

Kariera teatralna:

  • 2018: SZUKAJĄC ROMEA (Romeo), reż. K. Hartung-Wójciak
  • 2017: CESARZ KALIGULA (Koń), reż. I. Villqist
  • 2015: PŁOMIEŃ ŻĄDZY (On–Huszpisz – jego ojciec), reż. M. Bogajewska
  • 2015: LOT NAD KUKUŁCZYM GNIAZDEM (Pan Turkle), reż. I. Villqist
  • 2014: MEFISTO (Bruckner; Wiedźma), reż. M. Kotański
  • 2014: POD WULKANEM (Nieznajomy), reż. W. Śmigasiewicz
  • 2012: MY W FINALE 2014 (Ksiądz Wybrany, też Kibic), reż. I. Jera
  • 2011: WUJASZEK WANIA (Jefim), reż. W. Śmigasiewicz
  • 2010: HAMLET (Polonius; Grabarz), reż. M. Sobociński
  • 2009: ŻEBY CIĘ LEPIEJ ZJEŚĆ (Świru), reż. P. Waligórski
  • 2009: I BĘDZIE WESELE...J (Daniel), reż. P. Waligórski
  • 2008: PROCES (Willem), reż. W. Śmigasiewicz
  • 2007: ZBRODNIA I KARA (Ilia Pietrowicz) + as. reż., reż. W. Śmigasiewicz
  • 2007: OKNO NA PARLAMENT (Kelner), reż. P. Pitera
  • 2007: OTHELLO (Doża wenecki), reż. M. Sobociński
  • 2006: WESELE BY CZECHOW (Teodor Rewunow-Karaułow), reż. A. Domalik
  • 2005: NOC WALPURGII ALBO KROKI KOMANDORA (Wowa) + as. reż., reż. W. Śmigasiewicz
  • 2005: WIGILIE APOKALIPSY (Narrator), reż. G. Gietzky
  • 2004: NIENASYCENI, CZYLI MOWY ŻAŁOBNE Z WITKACYM W TLE, reż. W. Saniewski
  • 2003: HULAJGĘBA (Pimko), reż. W. Śmigasiewicz
  • 2003: SKRZYPEK NA DACHU (Mordach), reż. J. Szurmiej
  • 2002: ŚLUB (Ignacy /Ojciec i Król/), reż. W. Śmigasiewicz
  • 2002: REWIZOR (Ziemlanika), reż. M. Sobociński
  • 2002: BEZ SEKSU PROSZĘ (Leslie Bromhead), reż. J. Szydłowski
  • 2001: NOWE BETLEJEM POLSKIE (Lucyfer), reż. J. Kopczewski
  • 2001: ABSOLWENT (Pan Braddock), reż. P. Łazarkiewicz
  • 2000: SCENY Z NOWEGO ŚWIATA (Weteran), reż. T. Obara
  • 2000: STOSUNKI NA SZCZYCIE (Ernest Kibble) + as. reż., reż. J. Szydłowski
  • 2000: MAKBET (Wiedźma), reż. W. Śmigasiewicz
  • 1999: BALLADYNA (Grabiec), reż. A. Sroka
  • 1999: TAJEMNICZY OGRÓD (Truscott), reż. J. Szydłowski
  • 1999: KURS MISTRZOWSKI (Prokofiew), reż. W. Śmigasiewicz
  • 1998: PAN TADEUSZ (Sędzia), reż. M. Rabczyńska
  • 1998: MIESIĄC NA WSI (Ignatij Ilicz Szmigielski), reż. B. Sass
  • 1998: KOSMOS (Leon), reż.W. Śmigasiewicz
  • 1997: PANNA TUTLI-PUTLI (De Tournoer), reż. K. Orzechowski
  • 1996: BYŁ KABARET..., reż. M. Pacuła
  • 1996: CZARNA KOMEDIA (Pułkownik Melkett), reż. H. Baranowski
  • 1995: ZIELONY GIL (Don Pedro), reż. T.A. Dutkiewicz
  • 1994: OŚLE LATA (Christopher D.P.B.Headingley), reż. W. Pokora
  • 1994: PRZYSIĘGA KOŚCIUSZKI (Aleksander Linowski), reż. J. Zoń
  • 1993: FIRCYK W ZALOTACH (Aryst) + as. reż., reż. L. Piskorz
  • 1993: PANNA TUTLI-PUTLI (De Tournoer), reż. K. Orzechowski
  • 1992: DOPÓKI BĘDZIE CLOWN, reż. S. Nosowicz
  • 1992: MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ (Felicjan Dulski), reż. Jan Güntner
  • 1992: CO SIĘ KOMU W DUSZY GRA... (Gospodarz), reż. A. Polony, A. Mrowiec
  • 1991: ŚWIĘTOSZEK (Tartuffe), reż. J. Zoń
  • 1991: NIENAWIDZĘ, reż. K. Orzechowski
  • 1991: WARSZAWIANKA (Generał Chłopicki), reż. S. Nosowicz
  • 1991: WIECZÓR TRZECH KRÓLI (Sir Andrzej Chudogęba) + as. reż., reż. K. Orzechowski
  • 1990: PASTORAŁKA (Joseph), reż. T. Malak
  • 1990: BOYA WINA..., reż. J. Kwiatkowski
  • 1990: ZŁOTY STRZAŁ (Dziennikarz) + as. reż., reż. R. Smożewski
  • 1990: ŻABY (Ksantiasz) + as. reż., reż. S. Nosowicz
  • 1988: WYSOCKI ZE ŚMIERCIĄ NA TY, reż. S. Nosowicz
  • 1987: MĄŻ I ŻONA (Hrabia Wacław), reż. I. Wollen
  • 1987: ABELARD I HELOIZA (Abelard), reż. H. Boukołowski
  • 1985: CHWILA KRÓLEWSKIEJ NIEMOCY (Mistrz), reż. J. Wróblewski
  • 1983: THE FANTASTICKS (El Gallo), reż. A. Jaworski
  • 1983: SZALEŃSTWA PANNY MAGDALENY (Lokaj II; Gość na balu), reż. W. Nurkowski
  • 1982: Z KSIĘGI APOKRYFÓW (Piłat), reż. L. Mielczarek
  • 1982: KRÓL MACIUŚ I (Dziennikarz-szpieg) + as. reż., reż. R. Olesiński
  • 1982: BURZA (Kaliban), reż. W. Nurkowski
  • 1981: PONCJUSZ PIŁAT PIĄTY PROCURATOR JUDEI (Afraniusz), reż. P. Paradowski
  • 1981: OSTATNI ZAJAZD NA LITWIE (PAN TADEUSZ) (Jankiel), reż. W. Jesionka
  • 1981: PRZEDSTAWIENIE "HAMLETA" WE WSI GŁUCHA DOLNA (Mata Bukarica), reż. J. Błeszyński
  • 1981: KRAKOWIACY I GÓRALE (Bryndas), reż. H. Giżycki
  • 1979: BETLEEM POLSKIE (Jeden z chóru; Kosynier; Twardowski), reż. H. Giżycki
  • 1979: RADOŚĆ Z ODZYSKANEGO ŚMIETNIKA (Generał Barcz), reż. M. Górkiewicz
  • 1978: DEMON ZIEMI (Alva), reż. K. Lupa
  • 1978: KRAM Z PIOSENKAMI (Artiur; Pan; Ułan), reż. B. Fijewska
  • 1977: PANNA TUTLI-PUTLI (Kawaler d`Esparges), reż. M. Górkiewicz
  • 1977: IRYDION (Irydion), reż. J. Zegalski
  • 1976: TRZY ROZMOWY PUŁKOWNIKA ODYSA (Eneasz), reż. M. Górkiewicz
  • 1975: ODNOWICIEL (Kario), reż. K. Kwinta
  • 1975: TEATR KALIGULI, reż. R. Próchnicka
  • 1974: BOY-MĘDRZEC (Boy-tłumacz), reż. M. Górkiewicz
  • 1974: BALLADYNA (Filon), reż. M. Górkiewicz
  • 1974: SŁODKI PTAK MŁODOŚCI, reż. M. Górkiewicz
  • 1974: ŚMIERĆ GUBERNATORA (Więzień), reż. H. Kajzer
  • 1973: CZARNA MAGIA (Jeszua Ha-Nocri), reż. P. Paradowski
  • 1972: WARIAT I ZAKONNICA (Mieczysław Walpurg), reż. P. Paradowski
  • 1972: PAN JOWIALSKI (Ludmir), reż. L. Wojciechowski
  • 1971: RUY BLAS (Don Cezar de Bazan), reż. I. Gogolewski
  • 1971: NIE-BOSKA KOMEDIA (Przechrzta), reż. J. Kreczmar
  • 1970: CUD MNIEMANY, CZYLI KRAKOWIACY I GÓRALE (Bryndas), reż. J. Rakowiecki
  • 1970: SŁAWNA HISTORIA O TROILUSIE I KRESYDZIE (Eneasz), reż. L. Zamkow
  • 1970: BALLADA O TAMTYCH DNIACH (Chłopiec w mundurze), reż. L. Wojciechowski
  • 1970: W ŚRODKU DNIA I W ŚRODKU NOCY (Jeden z trzech w stetsonach), reż. R. Smożewski
  • 1968: LATO W NOHANT (Fryderyk Chopin), reż. J. Burski
  • 1968: KRAM Z PIOSENKAMI, reż. B. Fijewska
  • 1968: DZIKA KACZKA (Relling), reż. R. Kordziński
  • 1967: NIEZWYKŁA PRZYGODA, reż. B. Radziszewska
  • 1967: BAJECZKI PANA JANA BRZECHWY: KOT W BUTACH (Stangret), KOPCIUSZEK (Strażnik), reż. S. Brudny
  • 1967: SZCZĘSNY KOSSAKOWSKI (HORSZTYŃSKI) (Hajduk) + as. reż., reż. J. Para
  • 1966: INTRATNA POSADA (Urzędnik), reż. M. Daszewski
  • 1966: BĄDŹMY POWAŻNI NA SERIO (Lane), reż. R. Zawistowski
  • 1966: SPAZMY MODNE (Płk Zdawnialski; Mizantropski), reż. J. Romanówna
  • 1965: WUJASZEK WANIA (Aleksander Sieriebriakow), reż. J. Świderski

Kariera filmowa i telewizyjna:

  • 2016: GÓWNO POD TEATREM (bezdomny)
  • 2016: 2 w KOMISJA MORDERSTW (Korewicki)
  • 2016: TITANIUM WHITE (Augustyn)
  • 2011: 10 w GŁĘBOKA WODA (dziadek)
  • 2010: MISTYFIKACJA (Jerzy Zawieyski)
  • 2009: JANOSIK. PRAWDZIWA HISTORIA
  • 2009: JANOSIK. PRAWDZIWA HISTORIA (serial tv)
  • 2009: BABCIA WYJEŻDŻA (listonosz)
  • 2008: PORA MROKU (właściciel wypożyczalni)
  • 2007: FIGURANT (ubek)
  • 2006: DUBLERZY (ksiądz)
  • 2006: DUBLERZY (serial tv) (ksiądz)
  • 2004: KAROL. CZŁOWIEK, reż.  KTÓRY ZOSTAŁ PAPIEŻEM (krawiec Jan Tyranowski)
  • 1999: PRZYGODY DOBREGO WOJAKA SZWEJKA (kapitan Sagner) + as. reż.
  • 1998: POWRÓT ŚMIGŁEGO (lektor)
  • 1996: LISTY
  • 1996: OPOWIEŚĆ O JÓZEFIE SZWEJKU I JEGO DRODZE NA FRONT
  • 1996: 4- 11 w OPOWIEŚĆ O JÓZEFIE SZWEJKU I JEGO DRODZE NA FRONT (kapitan Wagner) +as. reż.
  • 1995: 1-3 w OPOWIEŚĆ O JÓZEFIE SZWEJKU I JEGO NAJJAŚNIEJSZEJ EPOCE (Palivec) + as. reż.
  • 1987: SONATA MARYMONCKA
  • 1977: PASJA (współpracownik Dembowskiego krytykujący jego wejście do Rządu Narodowego)
  • 1969: JAK ROZPĘTAŁEM DRUGĄ WOJNĘ ŚWIATOWĄ II (adiutant kapitana Letouxa; nie występuje w napisach)
  • 1966: KONTRYBUCJA („Guzik”; w napisach imię: Władysław)

Teatr Telewizji:

  • 1997: MATKA COURAGE I JEJ DZIECI (Człowiek z przewiązanym okiem), reż. L. Adamik
  • 1993: EQUUS (Jeździec), reż. T. Wiszniewski
  • 1990: REFORMATOR (Pacjent I), reż. K. Orzechowski
  • 1989: RYSZARD III (Lord), reż. F. Falk
  • 1988: MAKBET (Morderca III), reż. K. Nazar
  • 1984: CZAS SIĘ DZIELIĆ OPŁATKIEM, reż. S. Zajączkowski
  • 1983: POETA LAUREATUS, reż. S. Zajączkowski
  • 1983: WRÓG LUDU, reż. J. Błeszyński
  • 1983: ŻAŁOBA PRZYSTOI ELEKTRZE cz. III, reż. J. Błeszyński
  • 1982: NIE-BOSKA KOMEDIA (Obłąkany), reż. Z. Hübner
  • 1982: NIEZWYKŁE PRZYGODY DOKTORA DOLITTLE I JEGO PRZYJACIÓŁ cz.I-III, reż. A. Czekanowski, W. Dziki
  • 1980: WIDOK Z MOSTU, reż. J. Błeszyński
  • 1979: OSTATNIA NOC (Pechoux d' Herbinville), reż. J. Słotwiński
  • 1979: OSZCZERSTWO (Ion), reż. K. Kwinta
  • 1979: PASTORAŁKA (Archanioł Gabriel, Baltazar), reż. S. Szlachtycz
  • 1979: WESOŁE KUMOSZKI Z WINDSORU (Pistol), reż. J. Słotwiński
  • 1977: CYD (Alonzo), reż. I. Wollen
  • 1975: PABLO NERUDA: CHILE, reż. T. Lis
  • 1974: TOPORNY (Żebrak), reż. G. Królikiewicz
  • 1973: DIABEŁ (Rządca), reż. L. Zamkow
  • 1973: PUGACZOW, reż. L. Zamkow
  • 1973: RUCH JEDNOKIERUNKOWY (Paweł), reż. J. Surdel
  • 1972: JAK WAM SIĘ PODOBA (Oliver), reż. M. Broniewska
  • 1972: LORD JIM (Drugi mechanik „Patny”), reż. L. Zamkow
  • 1972: PROFESOR I SYRENA (Corbera), reż. Z. Zbrojewski
  • 1972: W NIEWOLI CZASU (Sysojew), reż. L. Wojciechowski
  • 1971: KOLĘDNICY (Żołnierz), reż. J. Skotnicki
  • 1971: LUDZIE BEZDOMNI (Chłop), reż. L. Zamkow
  • 1971: TROILUS I KRESYDA (Eneasz), reż. L. Zamkow
  • 1970: LUKRECJA BORGIA, reż. J. Wyszomirski
  • 1970: PRAWIE KOMEDIA, reż. I. Komitow
  • 1969: POCIĄG PANCERNY 14-69, reż. A. Konic
  • 1969: ROK SIEDEMNASTY, reż. L. Wojciechowski
  • 1969: SKANDAL W HELLBERGU (Kuno Gelehrt), reż. Z. Zbrojewski
  • 1969: SPERANZA TO ZNACZY NADZIEJA, reż. J. Słotwiński
  • 1969: WIECZÓR TRZECH KRÓLI ALBO CO CHCECIE, reż. L. Zamkow

Wywiad

Nie mam czasu żałować, czyli 50 lat pracy artystycznej Piotra Różańskiego

 

Mikoszówka, w której się pan urodził, jest bardzo daleko od Krakowa.

– Oj daleko. To Pojezierze Augustowskie. Mikoszówka jest uroczym miejscem położonym nad Kanałem Augustowskim. Wracam tam co roku na spływ kajakowy.

I w tej niewielkiej Mikoszówce zapragnął pan zostać aktorem?

– A gdzie tam. W ogóle nie myślałem o takim zawodzie – aktor. W Augustowie, do którego wraz z rodziną przeprowadziliśmy się, kiedy miałem siedem lat, ukończyłem pięcioletnie Liceum Pedagogiczne. Tego rodzaju licea wówczas uprawniały do podjęcia zawodowej pracy. Proszę pamiętać, że to były lata powojenne i nauczyciele byli bardzo potrzebni. W naszym liceum uczyli świetni profesorowie, absolwenci Uniwersytetu Lwowskiego i Wileńskiego, którzy do Augustowa trafili tuż po wojnie. Ich erudycja i ogromna wiedza dawały nam solidne podstawy edukacyjne. W liceum także poza standardową nauką mieliśmy zajęcia z chóru, był prowadzony też zespół taneczny i teatralny, bo nauczyciel miał być wszechstronnie wykształcony.

W tamtych czasach po ukończeniu szkoły obowiązywał nakaz pracy. Trochę obawiałem się, że mogę wylądować Bóg wie, jak daleko, w jakiejś małej szkółce. A w Augustowie, w Powiatowym Domu Kultury, był wakat instruktora artystycznego. Ponieważ w mieście jako licealista występowałem z chórami szkolnymi i zespołami tanecznymi, trochę się komuś rzuciłem w oczy. W związku z tym Powiatowy Dom Kultury wystąpił z prośbą do kuratorium, by mnie skierować do pracy właśnie u nich jako instruktora. Pracowałem tam dwa lata, a potem miałem iść do wojska, do którego oczywiście nie chciałem iść. A od wojska „reklamowało” podjęcie studiów. Nie bardzo wiedziałem, na jakie to studia zdawać. Trochę już byłem rozleniwiony tą „artystyczną” pracą w domu kultury i nie bardzo miałem pomysł na siebie. Zupełnie przypadkiem ktoś podsunął myśl o szkole teatralnej.

Parę wierszyków umiałem, coś tam zaśpiewać potrafiłem, po liceum wiedzę teoretyczną posiadałem, no to pojechałem do Warszawy. I tak jakoś się dostałem do warszawskiej Szkoły Teatralnej.

Za pierwszym razem?

– Ano za pierwszym. I muszę powiedzieć, że ja pewnie wówczas nawet nie bardzo wiedziałem, że jest na przykład Szkoła Teatralna w Krakowie. Rejterowałem przed wojskiem i rejterada była udana. To było najważniejsze. Nigdy, ani wtedy ani dziś, nie czułem się nawiedzonym artystą. Zresztą wówczas ta szkoła w żaden sposób nie uprawniała, by tak się czuć. To była wybitna szkoła zawodu, bo aktor to był zawód, a nie misja. Miałem umieć robić określone rzeczy, miałem po prostu nauczyć się rzemiosła. Uczono nas wiedzieć; co to jest scena i jak się na niej zachować.

To, czy student jest „artystą” par exellence, czy tylko będzie wykonywał zawód w sposób „techniczny”, było sprawą każdego z osobna. Artyzmu nikomu do głowy i duszy się nie wleje.

Pięćdziesiąt lat na scenie to piękny jubileusz.

– Nie wiem. Jak tego nie czuję. Nie pamiętam. Nie żyję tym. Przeszło, minęło. Mnie interesuje to, co jest dzisiaj.

Myślę, że dlatego pan tak to postrzega, bo cały czas pan pracuje. Nieledwie miesiąc temu była premiera „Mefista” Klausa Manna w reżyserii Michała Kotańskiego, w którym pan gra. Poza tym tytułem można pana zobaczyć jeszcze w siedmiu innych sztukach wystawianych w Bagateli. Ich rozpiętość gatunkowa jest niebywała: szekspirowski i czechowowski dramat, angielska farsa, spektakl dla dzieci i niemiecka tragifarsa.

– To fajna sprawa ten płodozmian i wielość ról w moim wieku. Pewnie dlatego nie czuję specjalnie tego jubileuszu. Oczywiście, że doświadczam, zwłaszcza fizycznych, ograniczeń, ale nie są one na tyle intensywne, by utrudniały mi w wykonywaniu zawodu. Na pewno moja umysłowa kondycja jest zadowalająca i stąd wciąż jestem, że tak to określę, „w dużej robocie”. To mi daje niesłychaną energię.

– Trochę pan czaruje tymi ograniczeniami fizycznymi. Szczupły, wysportowany, sprawny. Zna pan wielu siedemdziesięcioparolatków w takiej formie?

– Tak się zdarzyło. Na tym pewnie też polega trochę mojego dzisiejszego aktorskiego szczęścia. Ponieważ reżyserzy wiedzą, że jak na swoje lata jestem sprawnym mężczyzną, skrzętnie to wykorzystują w spektaklach. Potem mną koledzy poniewierają po deskach na przykład w takim „Hamlecie”.

Myślę, że na tę moją – ogólnie rzecz ujmując – niezłą kondycję wpływa to, że po pierwsze czuję się potrzebny, a po drugie, że w pracy spotykam wyłącznie młodych ludzi, od których mogę czerpać energię. Nie rozmawiam o chorobach, nie rozmawiam o żadnych starczych rzeczach. Wciąż staram się z przyjaciółmi mówić o tym, co jest dziś i co jest do zrobienia jutro. Owszem, odpuszczam już teraz bankieciki. Chciałoby się posiedzieć, ale znając konsekwencje dnia następnego, wolę zniknąć odpowiednio wcześniej.

Lubi pan swoją jedną z pierwszych ról – Chopina w iwaszkiewiczowskim „Lecie w Nohant”.

– Premiera „Lata” miała miejsce w 1968 roku w teatrze w Słupsku, do którego zawędrowałem po szkole teatralnej namówiony przez cudownego Andrzeja Ziembińskiego. Reżyserował tę sztukę Jerzy Burski. To był bardzo dobry spektakl, a mnie zdaje się, że udało się zagrać interesującą rolę. Chyba dosyć sugestywnie, bo jedna ze studentek, która pisała pracę magisterską o muzyce Chopina, podesłała mi ją do zrecenzowania. Nie wiem, czy uwierzyła, że jestem Fryderykiem, czy w ten sposób chciała na siebie zwrócić uwagę? W każdym razie opowiadam tę historię, by oddać atmosferę, jaka panowała wokół tego przedstawienia. Byłem wtedy bardzo młody, a sukces „Lata” utwierdził mnie, że dobrze zrobiłem, ucząc się tego zawodu.

Po Słupsku przyszedł czas na Katowice.

– Z Katowic mam same kapitalne wspomnienia, które można podsumować w ten sposób: bardzo dużo ciekawych ról i intensywnej pracy. Teatr Śląski zawsze będzie miał szczególne miejsce w moim sercu. Te dobre wspomnienia zawdzięczam i dyrektorowi Górkiewiczowi, i temu, że poznałem w Katowicach moją koleżankę, a do dziś serdeczną przyjaciółkę, Alę Kobielską, oraz temu, że zobaczyłem, jak teatr tworzą nie tylko aktorzy i reżyserzy, ale również zespół techniczny. Akurat ten w Katowicach cały pochodził ze Lwowa. Ci ludzie znali doskonale teatr, wiedzieli, czym się go je, a był on dla nich istotnym współpartnerem. Techniczni w Śląskim przygotowali mi godne przyjęcie. Na starannie zaścielonym gazetami stole pojawiła się masa alkoholu. To był piękny gest, który tkwi mi do dzisiaj w pamięci.

À propos pamięci, zdarzyło się panu zapomnieć, ale tak straaaasznie zapomnieć tekstu na scenie?

– Tak. Katowice. Fredro. Zostałem poproszony o zastępstwo Gustawa w „Ślubach panieńskich”. Pierwsza scena z Radostem, wracam niby z birbantki, poszły już pierwsze teksty i w pewnym momencie: dziura. Ale tak absolutna dziura, że wiem, że nic mnie nie uratuje.

Tadek Szaniecki, z którym występowałem w tej scenie, próbuje mi podpowiedzieć tekst, ale ja w ogóle nie chcę tego słyszeć, co on mi tam szepcze. Schodzę ze sceny. Jak wszedłem, tak wychodzę w połowie sceny. Tadek trzyma mnie za kostium, żebym nie wyszedł, prawie się ze mną szarpie. Wydawało mi się – jak to zwykle bywa w takich sytuacjach – że trwa to całymi latami. A potem nagle wszystko z powrotem zaskoczyło i zaczęliśmy grać. Spoceni byliśmy obaj.

W Teatrze Bagatela gra pan 41 lat.

– Już tyle?! Właściwie nie zauważyłem, że to taki szmat czasu. Może dlatego, że wciąż tu się coś dzieje? Ciągle dzieją się nowe rzeczy, i nowi dyrektorzy, i nowi reżyserzy, coraz to nowe role, nowi koledzy… Nie podejrzewam, że aktor może się nudzić w teatrze. Nie ma na to czasu. W teatrze jest zawsze piękny czas.

Żałuje pan czegoś?

– Jest parę rzeczy, które mnie ominęły, ale nie mam o to do nikogo pretensji. Sam sobie to spartoliłem. Co? To zostanie moją słodką tajemnicą. Ewentualnie mogłoby coś być inaczej, ale też nie jestem pewien, czy by było lepiej. Chwała Bogu, nigdy nie miałem czasu na żałowanie.

 

/rozmawiała Magdalena Furdyna, 2015/